Devilsi wciąż czekają na punkty

Devils w jednej z wielu okazji strzeleckich 1920x1227

W drugiej kolejce spotkały się ze sobą zespoły, które przegrały inauguracyjne mecze 7. sezonu Football Arena Business League. LUFY musiały uznać wyższość drużyny z Mierzyna a Devilsi, po zaciętym pojedynku, schodzili pokonaniu po starciu z Opto Team.


Beniaminek - ShockDance Devils zapłacił frycowe w pierwszej kolejce i z pewnością w drugim meczu liczył na pełną pulę. Jednak LUFY, to solidny zespół, który w poprzednich rozgrywkach potrafił napsuć dużo krwi drużynom z czołówki, a sam uplasował się na bezpiecznym miejscu w środku tabeli. Spotkanie od początku było wyrównane. Po pięciu minutach gry na prowadzenie wyszły LUFY po bramce Petre Gogarowskiego. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, bo najpierw wyrównał Mikołaj Mielnikiewicz a za chwilę na prowadzenie swój zespół wyprowadził Krzysztof Sulecki. Od tego jednak momentu wyższy bieg wrzuciły LUFY. Najpierw wyrównał Michał Gościniec a po następnych, upływających minutach robiło się 3:2, 4:2, 5:2, 6:2. Devilsi odpowiedzieli jedną bramką, ale i tak ich przeciwnicy dołożyli jeszcze dwa trafienia. Tuż przed końcem pierwszej połowy wyraźnie rozluźnili się zawodnicy w zielonych koszulkach i ShockDance Devils zdążyli skrócić dystans bramkowy do wyniku 4:8.


Początek drugiej połowy zwiastował próbę odwrócenia wyniku, bo piekną bramkę z dystansu 5:8 strzelił Michał Stygar, ale później praktycznie strzelali już tylko zawodnicy LUF. ShockDance Devils przegrywają swój drugi mecz w pierwszoligowym debiucie, ale kolejną szansę na pierwszy dorobek punktowy będą mieli już w niedzielę o godzinie 15:00.

LUFY 17:6 ShockDance Devils
bramki:
LUFY: Gościniec (4), Gogarowski (3), Słotwiński (3), Piotrowski (1), Demski (1), (5).
ShockDance Devils: Milewski (2), Mielnikiewicz (1), Stygar (1), Sulecki (1), Góra (1).

W drugiej kolejce spotkały się ze sobą zespoły, które przegrały inauguracyjne mecze 7. sezonu Football Arena Business League. LUFY musiały uznać wyższość drużyny z Mierzyna a Devilsi, po zaciętym pojedynku, schodzili pokonaniu po starciu z Opto Team.      Beniaminek - ShockDance Devils zapłacił frycowe w pierwszej kolejce i z pewnością w drugim meczu liczył na pełną pulę. Jednak LUFY, to solidny zespół, który w poprzednich rozgrywkach potrafił napsuć dużo krwi drużynom z czołówki, a sam uplasował się na bezpiecznym miejscu w środku tabeli. Spotkanie od początku było wyrównane. Po pięciu minutach gry na prowadzenie wyszły LUFY po bramce Petre Gogarowskiego. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, bo najpierw wyrównał Mikołaj Mielnikiewicz a za chwilę na prowadzenie swój zespół wyprowadził Krzysztof Sulecki. Od tego jednak momentu wyższy bieg wrzuciły LUFY. Najpierw wyrównał Michał Gościniec a po następnych, upływających minutach robiło się 3:2, 4:2, 5:2, 6:2. Devilsi odpowiedzieli jedną bramką, ale i tak ich przeciwnicy dołożyli jeszcze dwa trafienia. Tuż przed końcem pierwszej połowy wyraźnie rozluźnili się zawodnicy w zielonych koszulkach i ShockDance Devils zdążyli skrócić dystans bramkowy do wyniku 4:8.      Początek drugiej połowy zwiastował próbę odwrócenia wyniku, bo piekną bramkę z dystansu 5:8 strzelił Michał Stygar, ale później praktycznie strzelali już tylko zawodnicy LUF. ShockDance Devils przegrywają swój drugi mecz w pierwszoligowym debiucie, ale kolejną szansę na pierwszy dorobek punktowy będą mieli już w niedzielę o godzinie 15:00.    LUFY 17:6 ShockDance Devils  bramki:  LUFY: Gościniec (4), Gogarowski (3), Słotwiński (3), Piotrowski (1), Demski (1), (5).  ShockDance Devils: Milewski (2), Mielnikiewicz (1), Stygar (1), Sulecki (1), Góra (1).