Świetny początek nie wystarczył

SV RTTRANS

SoftVig zdążył już pokazać w tym sezonie, że pomimo dopiero pierwszego występu w Football Arena Business League, będzie liczącą się drużyną w stawce ligi 2B. Do ostatniej kolejki w 5 spotkaniach udało się im wygrać aż 4 razy!

Tym razem na przeciw tej drużynie stanął ligowy wyjadacz - RT Trans (4 mecze, 9 punktów), który w FBL jest od początku. Początek zdecydowanie należał do SoftVig Temu. Jak wyglądało 10 pierwszych minut?

3' bramka Pawła Baranowskiego (SV)
4' strzela Ryszard Maciejewski
5' i gol samobójrzy RT Transu
7' karny dla SoftVigu, wykorzystany przez Baranowskiego
10' Paweł Baranowski kompletuje hattricka.

5:0 po 10 minutach. Zawodnicy RT Transu nie do końca wierzyli w przebieg zdarzeń na boisku, ale na szczęście nie zadziałało to na nich deprymująco - wręcz odwrotnie. Sygnał do odrobienia strat dał Paweł Janowicz - bramkarz występujęcy w poprzednik sezonie w Polbicie, od zimy 2019 w RT Transie. Chwilę później drugą bramkę dorzucił Marek Sagalski. Na 6:2 podwuższył Łukasz Krokos, ale RT zniwelowało dystans do 2 bramek po trafieniach między innymi Sebastiana Lorenowicza. Na 7:4 do przerwy wynik ustalił Paweł Baranowski.

Druga odsłona zapowiadało się więc niezwykle emocjonująco. O dziwo, było zupełnie odwrotnie. Aż 8 bramek padło łupem RT Transu! SoftVig Team kompletnie nie przypominał drużyny z pierwszej odsłony meczu i stać ich było tylko na jedną, jedyną bramkę w drugiej połowie, pod sam koniec spotkania. Jej autorem był Jerzy Kałużny.

SoftVig Team 8:12 RT Trans