XIX Kappa BL – podsumowanie półfinałów i meczów o 5-8

przez football_arena

Ależ to był genialny weekend! Przedsezonowe założenie play-offów sprawdziło się idealnie, bo oglądaliśmy co rusz to lepszy mecz na Football Arena!

Zaczynamy tradycyjnie od 1 Ligi – Trampkarze z Duniką początek meczu grali pod swoje dyktando z pięcioma golami przwagi. W pewnym momencie przeciwnik jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zaczął wszystko trafiać i zrobiło się +3 w drugą stronę. Ostatnia fala jednak należała do Trampkarzy, którzy po świetnej końcówce skończyli zwycięstwem 15:13 i obserwowali drugi finalistów w meczu Elbud Team – 12. Dywizja Zmechanizowana. Pierwsi nie do końca mieli pierwszy garnitur, ale zawsze słyną z szerokiej ławki plus licznego zarządu 🙂 Drudzy natomiast wyszli natomiast na pełnym skupieniu i motywacji, od początku mocno idąc po swoje i to zadecydowało o przewadze budowanej z minuty na minutę. To nie był dzień Elbudu, bo gdy Żołnierze mieli w pewnym momencie +7 to ciężko było ich dogonić w takiej dyspozycji. Wynik 6:13 sprawia, że w wielkim finale zobaczymy Trampkarzy i 12. Dywizja Zmechanizowana.
Mecze o 5-8 zaczęli Wall printers⁺ i Tramwaje Szczecińskie, a ten mecz był idealnym przykładem nieprzewidywalności tej ligi. Wynik 20:1 to rezultat mocno nieoczekiwany, szczególnie pamiętając zeszłotygodniowe starcie tych drugich z Trampkarzami. No cóż, nie zawsze jest 1 czerwca 🙂 W drugim meczu Football Arena podejmowała Cargo Shipping i był to swojego rodzaju benefis przemiłego znanego i lubianego Kamila, który tymczasowo rozstaje się z naszymi rozgrywkami 🙂 Dla FA wypadł znakomicie, bo wygrali 14:9, a sam zainteresowany cieszył nasze oko swoimi zagraniami 🙂

W 2 Lidze obydwa półfinały rozstrzygnęły się raczej w pierwszy połowach, a drugie części to pomimo walki było podtrzymanie wyników. Lufy pokonały Sedina 15:8, a Autodoc ze zdziesiątkowanym FC Albatrosem wygrał 17:11. Finał tutaj też zapowiada się pysznie, chociaż jesteśmy przekonani, że kto by z tej czwórki w nim nie wystąpił w pełnym składzie, to wszystko świetnie by się oglądało.
W meczu o 5-8 Victoria / KION Polska solidnie zrewanżowała się Fast Terminals za niedawna porażkę i wygrała 14:5. Nie był to dla nich mecz bez skazy, bo przy prowadzeniu 5:1 do przerwy na drugą „nie wyszli” i FT w kilka minut odrobili straty do 5:4 z kilkoma niewykorzystanymi sytuacjami. Victoria jedna wróciła na boisko i mądrą grą do końca zgarnęła pewne trzy punkty.

Półfinał FC OSÓW – Alsecco w 3 Lidze był bliźniaczo podobny do tego ligowego. Alsecco wyszło na 0:3 grając pewnie i skutecznie, ale później konstrukcja się mocno zachwiała i 11 następnych goli zdobył FC Osów. Przy takim obrocie ciężko było wrócić do meczu i skończyło się 15:8. Drugi półfinał zagrały Auto Maglownice i Tieto, którym udało się zebrać tylko pięciu zawodników. Ale nie kalkulowali, wyszli niczym Dawid na Goliata przez całe spotkanie bohatersko walczyli, co dawało wynik oscylujący przy remisie. W końcówce jednak Auto Maglownice strzeliły na 12:11 i wynik udało się dowieźć, ale na pewno Tieto zasłużyło na pełny sportowy szacuneczek 🙂 Finał FC OSÓW – Auto Maglownice – lubimy, będzie dobrze 🙂

To jak w 4 Lidze nabuzowany wyszedł TWN na „elektroderby” z Enea Operatorem to nie mamy pytań. Gol co rusz to piękniejszy, wpadało dosłownie wszystko, a przeciwnik pomimo pełnego składu był bezradny. Skończyło się 15:3, a drugi finalista po obejrzeniu tego meczu na pewno ma nad czym myśleć w tym tygodniu. A tego finalistę wyłoniliśmy w spotkaniu FC Fulla z Polmartem, czyli nasz ligowy klasyczek wyjadaczy 🙂 Fc Full zaczął bardzo dobrze, bo od 3:0, ale potem stwierdzili że skoro tak dobrze idzie to warto o tym porozmawiać. Niekoniecznie przy tym skupiając się na grze, co dało rezultat błyskawiczny rezultat 3:5. Drugą połowę zaczął błyskawiczny hattrick Karasia, ale Polmart wiedział o co gra i wiedział, że tylko serduchem na boisku może coś tutaj zdziałać. Doprowadzili do stanu 7:7, ale ostatnie dwa ciosy wyprowadził FC Full i to oni „muszą się martwić”, jak wyjść na TWN. 🙂
Chwilę wcześniej na boisku widzieliśmy Metaltechnicę z Luzersami i jak się okazało to też był dużo lepszy wybór niż spotkanie na Narodowym tego wieczoru 🙂 Gdy pierwsi mieli 8:3 i względny spokój, to Luzersi zaczęli skuteczny pościg i udało się wrócić do stanu 9:8. Końcówka jednak należała do Metaltechnici, a Luzersom na odrabianie 12:10 zabrakło czasu.

Przypominamy – finał i o 3 miejsce to dwumecze z jedną uwagą – w przypadku czyjejś nieobecności w drugim spotkaniu automatycznie rywalizację wygrywa przeciwnik, żeby uciąć wszelakie próby knucia 🙂
Jest sportowo i niech sportowo będzie do końca, a my już przebieramy nóżkami myśląc o dwóch następnych weekendach 🙂