XIX Kappa BL – podsumowanie 9 kolejki

przez football_arena

Niedzielna pogoda była typowa „pod balon”, więc wszyscy licznie stawili się do gry na 9 kolejkę KAPPA Business League. Niespodzianek za wielu nie było, ale dobrego grania jak zawsze dużo 🙂

Zmiana warty na pozycji lidera 1 Ligi – od wczoraj z przewagę trzech oczek patrzy na peleton Elbud Team. Pewnie wygrane derby z Cargo Shipping 13:6 to zwycięstwo smakujące w tym przypadku podwójnie. Co ciekawe, zarówno Cargo Shipping jak i 12. Dywizja Zmechanizowana nie weszły dobrze w drugą fazę, chociaż w pierwszej były w czubie 1A Ligi. Wojskowi tym razem ulegli Wall printers⁺ 15:18, w nietypowej roli bramkarza sprawdził się kapitan Niko. Jak widać – wariant skuteczny, można stosować 🙂 Wspomnianą pozycję lidera stracili gracze Football Arena po porażce z Trampkarzami 15:19. To była dla nich pierwsza porażka w tym sezonie w regulaminowych 50 minutach, a dla Trampkarzy kolejny zdany test z przedmiotu „Mecze na szczycie”. Od dołu tabeli odskoczyła Dunika, która wynikiem 15:13 pokonała Tramwaje Szczecińskie, zostawiając tam właśnie przeciwnika.

Nie hamują w 2 Lidze Lufy, a tym razem wynikiem 15:8 przekonał się o tym Alpinsky. Do wygrywania wraca Autodoc, który rezultatem 11:9 z Victoria / KION Polska dalej sobie daje nadzieję na dogonienie lidera. W podobnej sytuacji jest Sedina, która pokonując 8:5 Fast Terminals w bardzo zamkniętym meczu wydaje się być najgroźniejszym goniącym. W sumie do końca jeszcze pięciu kolejek, więc na straconej pozycji nie są też Fc Demant i FC Albatros, które podzieliły się punktami po remisie 12:12. Pamiętamy też o tym, że o zwycięstwie w całej lidze będą decydowały play-offy, więc miejsce 1-4 po tych pięciu kolejkach będzie uprawniały do walki o mistrza.

Najwcześniej te play-offy może sobie zapewnić w 3 Lidze FC OSÓW, który drugi raz w tym sezonie pokonał 3Shape – tym razem 11:6. Auto Maglownice ograły Agryf 21:13, a nieznacznie pomógł w tym Rydzak, zdobywając… 17 goli. I tym samym ma ich 26 w tej w fazie, o 17 więcej niż zawodnicy z drugiego miejsca klasyfikacji strzelców 🙂 Dwa powroty mieliśmy w dwóch najrówniej zapowiadanych meczach. W piątek pomimo przegrywania kilkoma golami przez cały mecz i przegrywania jednym w ostatniej minucie wygrało 14:13 z EPEE Szczecin, wskakując tym samym na trzecią pozycję. Natomiast Lewy Team miał wszystko pod kontrolą w meczu z Alsecco, spokojnie prowadząc już 5:1 w pierwszej połowie. Potem jednak postanowili bardziej zmotywować przeciwników i do końca spotkania musieli gonić o jednego gola lepszego przeciwnika. Swego dopięli, bo doprowadzili do remisu 11:11 na 10 sekund przed końcowym syreną, a podział punktów zacieśnia jeszcze bardzie środek tabeli.

4 Liga powoli dzieli nam się w połowie tabeli, więc i tutaj dosyć szybko możemy poznać grupy 1-4 i 5-8, a później pozostanie nam czekanie na ostateczne rozstawienie do play-offów. Dalej pewnie po swoje idzie TWN, który utrzymał lidera po 10:7 z Luzersami, chociaż jak widzimy – spacerek to nie był. Enea Operator też łatwo nie miał z FC Asseco Data Systems, ale trzy punkty po 14:10 udało się dopisać. W naszych „old firm derby” Polmart pewnie pokonał 15:5 Czerwonych Devils, a do wyżej wspomnianej czwórki FC Full doskoczył kosztem Metaltechnici – 22:5. Niezmiennie zastanawiają nas te wysokie wyniki tych drugich, bo jednak jeszcze nie tak dawno obrona była „bardziej ze stali” – ale to już oni sami dobrze wiedzą co jest do poprawki i tego życzymy 🙂

W następny weekend ostatnie regularne granie przed wakacjami, ale na 28 czerwca planujemy zrobić jeszcze granie dla chętnych, także jeśli ktoś chciałby coś odrobić to proszę powoli o tym myśleć 🙂