XIX Kappa BL – podsumowanie 1 kolejki

przez football_arena

Wspominaliśmy, że XIX KAPPA zapowiada się ciekawie i wiele wyników z weekendu nam tę tezę potwierdza 🙂

W 1A Lidze prowadzą Trampkarze, którzy pokonali zespół Victoria / KION Polska 22:7, ale na pocieszenie dla tych drugich przypomnimy, że jeszcze niedawno to była różnica dwóch klas rozgrywkowych, a teraz będzie już tylko z górki. Może nie niespodziankę, ale na pewno zaskoczenie sprawił Fc Demant, który ograł Sedina 9:7. Podobnie na żyletki rywalizowały Lufy z Cargo Shipping i tutaj różnica była jeszcze mniejsza, bo tylko 9:8 – tylko i aż, bo trzy punkty wędrują do Luf.

Liderem 1B Ligi został Elbud Team po wygraniu z FC Albatrosem 16:6. Nasz przemiły kolega Marcin może krzyknąć „mamy lidera!”, a my tylko cichutko przypomnimy o pozostałych szesnastu kolejkach 🙂 Football Arena, bo taką nazwę obecnie nosi zespół połączony z graczy RK Pomoc, Kontener Serwisu i Adamusa, spacerku nie miał. 11:8 z Autodoc świadczy o tym, że każdy każdego tutaj może ukąsić, a jeszcze mocniejszym potwierdzeniem tego jest wygrana Fast Terminals z Alpinsky 11:9, czyli znów poprzednia niższa liga ograła wyższą.

Mocno wszedł do gry beniaminek 3A Ligi, zespół EPEE Szczecin. Beniaminek taki bardziej z nazwy, bo kilku dobrych znajomych FBL tam się znalazło, ale okazałe zwycięstwo 25:11 z Metaltechnicą na pewno daje reszcie do myślenia. Zachowując prawidłowość „wysokie zwycięstwo – dwa niskie” z poprzednich dwóch lig tutaj na drugim miejscu jest Tietoevry po klasyczku z Enea Operatorem 12:10, a na trzecim Alsecco. Nowy sezon, a tam bez zmian – zaczęło się od 0:5 z TWN, gdy wreszcie panowie w czarnych koszulkach wyszli z szatni i stopniowo odrabiali straty aż do stanu 9:9. Szachowo rozegrana końcówka daje im „spokojne” zwycięstwo 11:10 po naprawdę dobrym meczu z obydwu stron.

W 3B Lidze dobrze ma się Kolisnyk, który aż 15 razy ugryzł w meczu Agryfu z FC Asseco Data Systems i mecz skończył się wynikiem 27:4. FC OSÓW też dobrze wszedł w sezon pewnym zwycięstwem 17:6 z FC Fullem, a wynik tego spotkania możemy proporcjonalnie porównać do różnicy wieku 🙂 Na 3-cim miejscu – a jakże, 3Shape 🙂 Panowie pokonali Polmart 13:9 i tutaj też trzeba nadmienić, że doświadczenie nie zawsze bierze górę 🙂 Najmniejszą różnicę mieliśmy w meczu Lewy Team – Czerwone Devils, a ta wymiana ognia skończyła się wynikiem 15:12 dla zespołu przemiłego pana Janusza, który w tym spotkaniu wziął na swoje barki bramkarskie ciężary 🙂

Na dniach uruchomimy nową zabawę, młodszego brata V kolejki, a do gry wracamy za dwa tygodnie – będziemy świętować jak wszyscy 🙂