XVIII Kappa BL – podsumowanie 12 kolejki

przez football_arena

W 12 kolejce XVIII KAPPA Business League mieliśmy pełną różnorodność spotkań – wyrównane, jednostronne, jak i sypnęło trzema remisami – sprawdźcie sami, co komu dało boisko w zeszły weekend 🙂

Już witaliśmy się z gąską, już obwieszczaliśmy sukces, że zagramy komplet spotkań w 1 Lidze… ale nie, tradycja min. jednej pauzy została zachowana. W tabeli status quo zachowane – RK – Pomoc CHF EURO USD pokonało Adamusa 15:8 i Toni-Arte-KALEO wygrali 25:11 z Wall printers⁺. Oczywiście matematycznie wszystko jeszcze jest możliwe, ale konia z rzędem temu, który poprawnie wytupuje inną walkę o mistrzostwo niż dwóch prowadzących drużyn. Pierwszy bój już w najbliższą niedzielę.

W 2 Lidze pojawiła się pierwsza skaza w dorobku Duniki. Piasku w tryby nasypała ekipa KS Wyszka, która zagrała mądrze i z zębem. Gdy na 30 sekund przed końcem katastrofalny błąd popełnił Janaszczyk i wydawało się, że liderowi się upiecze i zgarnie pełną pulę, wtedy po raz czwarty tego dnia swoją 3-funtową armatę w nodze odpalił Ożarowski i dał remis na 12:12 na 3 sekundy przed końcem. Niestety, poświęcenie zostało okupione zdrowiem, Pirkosiowi życzymy jak najszybszego powrotu na boisko. Remisem 8:8 zakończyła się rywalizacja Kontener Serwisu i Cargo Shipping i dla tych pierwszych to trzeci taki rezultat w ostatnich pięciu meczach. Nie podskoczyły w tabeli, ale oddaliły się od spodu Lufy, które poukładały wszystko po zeszłym tygodniu i wygrały z FC Nbeppé 13:7. Piątkowy mecz o drugie miejsce w tabeli dostarczył emocji tak naprawdę w pierwszej połowie. Sedina szybko odskoczyła, ale Elbud Team ambitnie drążył i do przerwy było 7:5. Cała praca jednak poszła na marne, bo w drugiej połowie „zostali w szatni”, rywal skrzętnie to wykorzystał i skończyło się 18:10.

Tramwaje Szczecińskie wskakują na fotel lidera 3 Ligi. Wygrana 20:13 z Agryfem i pauza Fc Demant sprawiają, teraz to oni mają psychologiczną przewagę nad przeciwnikiem. Ale żeby nie było nudy, to zagrają ze sobą jeszcze dwukrotnie w tym sezonie, więc sprawa mistrzostwa pozostaje otwarta. Do smaku tradycyjnej pizzy i zimnego napoju po meczu wreszcie smak zwycięstwa mogli dołożyć gracze Lion Team, którzy po niełatwym boju z Autodoc wygrali 14:11.

Dużo wyjaśnił nam ten weekend w 4 Lidze. Lider obserwował, jak z boju o mistrzostwo wypisuje się Metaltechnica. W piątek przegrali z bardzo mądrze prowadzącym to spotkanie 3Shape 9:13 (no może też trochę z własną nieskutecznością), a w niedzielę dużo gorzej poszło w obronie. Lewy Team wygrał 21:12 i to oni stanowią jedyne inne niż matematyczne zagrożenie dla 12. DZ. Dla 3Shape weekend nie był do końca słodki, bo w niedzielę przegrali z Enea Operatorem 8:17 i kapitalnie nam się zapowiada walka o granie o miejsca 1-4 – cztery ekipy, różnice minimalne, dwa wolne miejsca. Na piątkowy wieczór zapowiadaliśmy starcie równe, zacięte, z walką o każdą piłkę – i tak też było, bo FC Full zremisował z Qbańskim Luzikiem 8:8. Niestety, do wiecznie młodego Mielczarka znowu zapukał pesel i tutaj także życzymy jak najszybszego powrotu do zdrówka 🙂

W 5 Lidze bez niespodzianek, chociaż ich zapach unosił się w powietrzu. Rastteam Szczecin wyszedł na lidera odważnie, nie odpuszczał i prezentował się bardzo solidnie. Przy 12:12 wydawało się, że Auto Maglownice mogą stracić punkty, ale wygrało ich doświadczenie i po 16:13 stawiają kolejny kroczek do mistrzostwa. Łatwej przeprawy nie miał też FC OSÓW z Czerwonymi Devils, ale… tylko w pierwszej połowie. Po pierwszych 25 minutach było 3:3, ale w drugich już młodzież wszystko poukładała i wygrali 11:4. Alsecco rozprawiło się z FC Asseco Data Systems 27:5, a bardzo oszczędnie w gole zagrali gracze Polmartu i FC Artgrass – 10:3. To sprawia, że tabela dzieli nam się raczej na walkę o 1-4 i 6-10, a do końca jeszcze sześć kolejek.

Następna startuje już w piątek i liczymy także, że tego dnia uda nam się odrobić trochę zaległości przed feriami 🙂