Mistrz MMA to za mało!

E-Megasport to drużyna która w naszej lidze raz po raz wspierana jest zawodnikami, których do tej pory kojarzyliśmy z występów w Ekstraklasie czy na jej zapleczu. Tym razem ich zabrakło, ale drużyna zaznała innego silnego wzmocnienia w postaci niedawnego mistrza KSW - Michała Materli.

"Cipao" zresztą już na samym początku meczu wpisał się na listę strzelców, a z kolejnymi minutami przewaga jego zespołu rosła. Wynik też pozwalał myśleć o spokojnym zwycięstwie E-Megasport. Na przerwę schodzili przecież prowadząc 7:2.

Zespół BIDFood Farutex jednak mimo kiepskiego wyniku nie poddał się i walczył w drugiej połowie o zdobycz punktową. Materla też przestał być z biegiem czasu dla nich straszny i nie uciekali od walki bark w bark. Efekt? BIDFood Farutex zdobył po przerwie dziewięć goli, a fighter MMA i jego koledzy odpowiedzieli tylko trzema trafieniami. Dzięki temu po końcowym gwizdku zdecydowanie bardziej zadowoleni mogli być spisywani przed meczem na straty zawodnicy BIDFood Farutex team.

BIDFood Farutex Team - E-Megasport 11:10