Netto wygrywa w strzelaninie

Do niesamowicie ciekawego starcia doszło o godzinie 19:00. Okupujące 9. miejsce, mocno pukające do czołowej ósemki Netto podejmowało RT Trans. Faworytami byli ci pierwsi, ale różnica poziomów obu ekip na pewno nie wskazywała przepaści. Cóż, było co oglądać!

Ciekawy manewr już na początku meczu zastosowali zawodnicy Netto. Jak się później okazało – z konieczności. Otóż rozgrywali oni pierwsze minuty… bez bramkarza. Jak wiadomo, taka technika stosowana jest zazwyczaj w sytuacji, kiedy zespół przegrywa, ale patrząc na to, jak wiodło się Netto podczas pobytu piątego zawodnika z pola na placu gry – chyba warto ją stosować znacznie częściej. Bo właśnie zawodnicy występujący w żółtych koszulkach wyszli na prowadzenie 3:0. Udało im się doprowadzić do wyniku 8:3 i… przestali grać w piłkę. RT Trans do końca pierwszej połowy zdołał złapać kontakt, po końcowym gwizdku w tej połowie było już tylko 8:7.

Druga połowa miała zwiastować emocje i tych właśnie nie zabrakło! Z 8:3 zrobiło się w pewnym momencie 8:10 i to RT Trans był bliżej zwycięstwa. Netto znów jednak zastosowało taktykę z piątym w polu i ich „nowy bramkarz” prawie na własną rękę wyciągnął niekorzystny wynik, strzelając między innymi przepiękną bramkę z okolic połowy boisko w samo okienko rywala. Jeszcze dwie minuty przed końcem RT Trans miało realną szansę na wyrównanie, ale za bardzo się otworzyło i ryzyko tym razem się nie opłaciło. Netto zrobiło kolejny krok w walce o czołową ósemkę.

Netto 15:13 RT Trans